IDYJOTKA! - TAK MÓJ DZIADEK MAWIAŁ. NA MNIE TEŻ. Z SILNIE ZAAKCENTOWANYM "JO". MIAŁ SPORO RACJI

22 lut 2011

Topos

NMSIE, po raz dwieście trzydziesty czwarty w tym tygodniu:
Jeju, Lila, ale ty jesteś fajne dziecko.

I dodaje: Nie no, tak nie można. To jest przesada. LILKA! idź posprzątać w swoim pokoju. I nie garb się!



17 lut 2011

NMSIE, patrząc na biegającą Lilkę:

Ale fajnie, że małe dzieci są takie śliczne. To pewnie tak jak z kociętami - gdyby nie to, miałyby przekopane.

12 paź 2010

Carpe diem

Jeszcze rok temu nawet przez myśl by mi nie przeszło, że realizacja tej złotej Horacjańskiej sentencji sprowadzi się u mnie do "Dziecko śpi, szybko zrób obiad na jutro".

23 wrz 2010

Offtopem

Z instrukcji gumowej piłki gimnastycznej (takiej wielkiej, do siedzenia albo do ćwiczeń):
"Piłka powinna być napełniana tylko przez osoby dorosłe. Nie należy pozwalać dzieciom napełniać piłki Gym Ball, gdyż mogą one połknąć zatyczkę zaworu dołączoną do produktu".

Czy ktoś NAPRAWDĘ podejrzewa, że dziecko będące już w stanie sprawnie operować ręczną pompką będzie na tyle durne, żeby próbować połknąć 7-centymetrową zatyczkę?!

31 sie 2010

Późny wieczór

Powoli zbieramy się do spania, chcę jeszcze tylko włączyć zmywarkę.

- Sprawdź, czy nie ma w pokoju czegoś do mycia - proszę NMSIE.

Idzie, wraca.

- Tu trzeba bardzo uważać.

- E?

- No bo informatyk napisze sobie program, który mu to liczy...

- Ile jest w pokoju rzeczy do mycia??

- No. Włączam program, wchodzę do pokoju i program mi pokazuje "1". Szukam, szukam i nie mogę znaleźć. I w końcu się okazuje, że to ja.

Malkontent

Oglądamy fragment chińskiego "Mam talent", w którym bezręki chłopiec gra stopami na fortepianie.
Rzewna muzyka, jury ze łzami w oczach, uduchowiony grajek...


NMSIE patrzy przez chwilę na filmik.
- Łe, ale on nie może używać pedału.

27 sie 2010

Marazm & co.

- Jakiś mi się włączył ból istnienia.
- A to normalne, ja też to miewam. To przechodzi.
- Ta...
- Na przykład mój przeszedł na ciebie.

22 sie 2010

Tytuł roboczy

- Kawki?
- Nie wiem.
- Ja tu jestem od mówienia "nie wiem".
- Dlaczego?
- Nie wiem.

23 cze 2010

Rybka zwana Machaczkiem

Przychodzi NMSIE do domu w środku nocy - pijany, śmierdzący papierosami, brudny, a w dodatku prowadzi za sobą pięć pań podejrzanego sortu.
Ida otwiera mu drzwi.
Zatyka ją.
W złości i żalu ledwie wydusza z siebie: "Jak mogłeś?!!".
A na to NMSIE jowialnie: "Jiří Macháček".





Już tłumaczę.
NMSIE doszedł do stopnia mistrzowskiego w naśladowaniu języków wszelakich, nieważne, czy je zna, czy nie. Parę słów po węgiersku? - proszę bardzo. Rosyjska aria zaśpiewana z niemieckim akcentem - w każdej chwili. Angielski w wydaniu Włocha - już się robi! Jedne żony kochają swoich mężów za to, że są regularnie wyręczane w kuchni, inne za to, że ci obrzucają je kwiatami bez okazji. Ja mogłabym całymi dniami słuchać NMSIE-poligloty.
Pod warunkiem, że nie mówi po czesku.
Po jednym dniu czeskiego miałabym już przepuklinę ze śmiechu i drgawki z wycieńczenia.
Czeski mnie rozbraja.
Dokumentnie.

14 cze 2010

"Prawie" czyni różnicę

Sprzedałam Lilę tacie i zabieram się za korektę.
Na początku upajam się słyszanymi przez elektroniczną niańkę kwikami szczęśliwego niemowlęcia molestującego kotka pod czujną kontrolą rodzicielską. Po półgodzinie mam wrażenie, że słyszę raczej odgłosy molestowania kotkiem, w każdym razie zadowolenie Lilci prysło jak sen złoty, a czujna kontrola rodzicielska podejmuje bezskuteczne próby zapanowania nad sytuacją...

- E, co tam się u was dzieje?! - ryczę z drugiego pokoju. - Czemu ona tak mendzi?!
- Chyba że nie mam cycków. Bo leży na mnie i jest wyraźnie rozczarowana - nie musi ryczeć NMSIE, wspomagany przez niańkę.