IDYJOTKA! - TAK MÓJ DZIADEK MAWIAŁ. NA MNIE TEŻ. Z SILNIE ZAAKCENTOWANYM "JO". MIAŁ SPORO RACJI

10 kwi 2007

No nie mogę!

Miałam sprawdzać zeszyty 5c, ale nie da się usiedzieć spokojnie, sami zobaczcie:

Dyktowałam notatkę o homonimach.
W zeszycie uczennicy znalazłam: "Homonimy - słoń o tym samym brzemieniu, ale zupełnie innym znaczeniu".
Ta sama dziewczynka, otrzymawszy zadanie wyjaśnienia z pomocą słownika znaczenia "ujarzmiać" pisze w zeszycie "Ujeżdżać - to znaczy podbijać, zażucać niewolę. Przykłady: Marek ujeżdża konia. Tosia czyta o ujeżdżaniu naszego kraju".

A teraz w zeszycie ucznia znalazłam temat lekcji: "Potrzebna jest matka wynalazku". Uuuuuuuuuuuuu!!

Inna modyfikacja tematu: "Czy w szkole jest miejsce dla nauczycieli? - rozmawiamy o wierszu J. Kulmowej".

Wiersz nazywa się "Marzenia" I na stówę na tablicy było o marzycielach. Widocznie podświadomie wylazły mu jego własne.

1 komentarz:

PAK pisze...

Wczoraj odwiedziłem moje byłe liceum. Nauczyciel by przetestować inteligencję uczniów zadał następujące pytanie:
"Archeopteryks ma cechy gadzie, gdyż:
-- ma łuski,
-- ma pazury,
-- gada."
70% uczniów renomowanego liceum napisało, że archeopteryks gada.