IDYJOTKA! - TAK MÓJ DZIADEK MAWIAŁ. NA MNIE TEŻ. Z SILNIE ZAAKCENTOWANYM "JO". MIAŁ SPORO RACJI

3 sty 2013

O elokwencji roczniaka

Późny wieczór. Śpiąca od kilku godzin Róźka zbudziła się i wyje. NMSIE idzie wyjca ukoić (w naszym domu tatuś jest od usypiania, a mama od karmienia i staramy się - z różnym skutkiem - nauczyć berbecia, że w nocy się nie je).
Po półgodzinie zrezygnowany wraca do mnie:
- Wiesz, jednak idź ją nakarm. Róźka powiedziała, że bezwzględnie i natychmiast musi się z tobą zobaczyć, ja nie wiem, skąd ona zna takie słowa...

3 komentarze:

Miśka pisze...

U nas też Grześ decyduje, czy w nocy je, czy nie;)Na szczęście coraz częściej nie!

Maryś pisze...

Bezwzględnie i natychmiast! :)

kawał_mnie pisze...

Lubię kobiety, które wiedzą czego chcą ;)